Kto nie zna Krawczyka?

Dziś pożegnaliśmy jednego z najbardziej wybitniejszych Artystów, z którym przyszło nam współżyć przez te kilkadziesiąt lat. Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia br. Przeżył ponad 74 lat i zostawił po sobie sporą spuściźnie. O jego życiu można byłoby napisać niejedną książkę, nagrać niejeden film, bo życie miał na pewno kolorowe i pełne trudnych dróg, nie tylko w drodze do kariery, ale i w życiu prywatnym. Jego dyskografia to ponad 40 albumów! Takim wynikiem nie może się każdy pochwalić, a jego hity śpiewa każde pokolenie, panie prezydencie (celowo z małych liter).  Nie będę dziś się rozpisywał na temat biografii Artysty czy też jego dyskografii, ale chciałbym, jako “młode pokolenie” przybliżyć kilka utworów, dzięki którym jego twórczość była mi bliższa i nie raz słuchana czy to na słuchawkach czy podczas podróży autem.

Krzysztofa Krawczyka poznałem jako gówniarz, pewnie z jakieś imprezy, która leciała w TV. Telewizje w ostaniem dwudziestoleciu zawsze chętnie go zapraszały, dlatego, że generował wyniki oglądalności, nie ma co się dziwić. Starsze pokolenie (rodzicie, dziadkowie itp.) doskonale znali jego muzykę, a niektórzy dojrzewali razem z nią. Trudno byśmy i my (czy młodsi) nie znali…
Chodząc na osiemnastki czy na inne okolicznościowe imprezy nie raz bawiłem się przy jego utworach.  “Chciałem być” leciało chyba na każdej rodzinnej imprezie i mogę poświadczyć, że każdy śpiewał, jedni znali tekst, drudzy dośpiewali, ale każdy się wczuwał i śpiewał, a “Trudno tak” to nawet miał na imprezach podział między damskim wokalem a męskim, ale “młodsze pokolenie przecież nie zna, ba lekceważą”. “Parostatkiem” znają chyba wszyscy, nie tylko dlatego, że rodzice słuchali, ale dzięki imprezom, chociażby “Windą do nieba” piosenka była hitem i każdy się dobrze bawił. Byłem na niejednym weselu w swoim życiu i co było grane? Oczywiście, że “Za Tobą pójdę jak na bal“. Z tego co pamiętam to na studniówce też się bawili przy tym, a ja razem z nimi. Nie wspomnę już o imprezach, gdzie muzyka z lat 70 – 90 była grana i zawsze twórczość Krawczyka była obecna, ale młodzi nie znają, nawet lekceważą. “To co dał nam świat” to kolejna propozycja, która była obecna na weselach, 18stkach, czy gdziekolwiek. “My Cyganie“, no błagam, to nawet ma swoją chorografie na imprezach! “Ostatni raz zatańczysz ze mną” dobrze znam z imprez karaoke, gdzie było wielu chętnych by zabłysnąć na chwile tym utworem. Muszę wspomnieć o jednej z najpiękniejszych ballad, czyli “Bo jesteś Ty“, kto tego nie słuchał? Kto nie wchodził w nostalgię i nie miał miliona myśli przy tej piosence? Na koniec zostawiam hita nad hitami, największego chyba w polskiej muzyce – “Mój Przyjacielu“, kto teraz powie, że tego nie zna? ba! Jaki odważny powie że nie zna chociażby wersu z tego utworu, myślę że ciężko o taką osobę,

Moją stronę, bloga, czytają w ludzie w każdym wieku, od 13 do 65+ i jestem pewien, że każdy kto dziś to przeczytał zna chociażby jedną piosenkę. Trudno nie znać tak popularnych utworów. W każdym z nich jest masa emocji przekazywana do odbiorcy, nie wierzysz? Posłuchaj “Bo jesteś Ty” albo duet z Edytą Bartosiewicz – “Trudno Tak“. Dziś o takich Artystów, o takie emocje, o takie utwory, jest ciężko i będzie ciężej. Z Krzysztofem odchodzi nie tylko klimat, który tworzył na swoich koncertach, nawet tych telewizyjnych, ale zamyka się pewna epoka w naszej muzyce, którą tworzył wraz z innymi Artystami, swojego pokroju. Trudno było mi czytać wpis prezydenta Polski, gdy oddając kondolencje dla rodziny poniżył “swoją” młodzież, która żyje w państwie w którym rządzi i zasugerował, że Artysta był lekceważony, no nie powiem, kondolencje na poziomie takim jakim cała jego kadencja. Tylko pogratulować wiedzy oraz subtelności. Mogę zapewnić, jako nie już najmłodsze pokolenie, ale nadal te młodsze, że znamy bardzo dobrze twórczość Krzysztofa Krawczyka. Znajomi nawet kupowali bilety na studenckie imprezy tylko ze względu na jego koncert. Jedyną rzeczą która jest lekceważona to konstytucja przez Andrzeja Dude i jego partie, a i obiecuję, że znamy teksty utworów Krawczyka bardziej niż pan prawa człowieka.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Powrót do góry