PREMIERA: SANAH – IRENKA (2021)

Można ją mieć już po dziurki w nosie, lub wiecznie mało! Ja na pewno zaliczam się do tej grupy, która mogłaby słuchać i słuchać od niej nowości, bo zaskakuje za każdym razem. Zaskoczyła mnie też, gdy po niespełna roku (brakowało dwóch dni) wydała drugi album. Oczywiście mnie to nie dziwi, jest totalny szał na jej twórczość, więc pewnie wytwórnia troszkę narzuciła tempo pracy, by wydać jeszcze “na gorąco” kolejny krążek.  Zazwyczaj ten zabieg wychodzi mizernie, ale tutaj się mile zaskoczyłem. Zuzanna zadebiutowała epką: “Ja na imię niewidziana mam” i już wtedy porwała moje serce, ale serio nie wiedziałem, że zaraz będzie numer 1 na każdej liście przebojów. Przed wydaniem tej epki Sanah próbowała swoich sił w “The Voice of Poland” czy w brytyjskim “Mam Talent”, ale niestety bez powodzenia. Debiutancki album “Królowa Dram“, który wyszedł chyba w 52 wersjach (co mnie osobiście trochę odrzuciło, bo ile można wydawać wersji albumu: Standard, Deluxe, Finish…) pokrył się podwójną platyną, co oznacza, że sprzedał się w więcej niż 60 tys. kopiach. Zadebiutował oczywiście na 1 miejscu sprzedaży, a w rocznej uplasował się na 5#. O singlach promujących ten album pisać nie będę, bo w sumie nie wiem jakie były, większość piosenek była w radio oraz dostała obrazek, oczywiście charakterystyczne dla Sanah. Dziś biorę na warsztat drugi album Sanah. Tytułem jest drugie imię Artystki, więc zobaczmy czy dało jej to szczęście.

Na pierwszy rzut idzie “Puk, Puk“, to nic innego jak wprowadzenie do albumu. Już wiemy gdzie nas przenosi, do normalnego, wiejskiego świata. Irenka jest taką dziewczyną, normalną 🤣 “Co ja robię tutaj” autorstwa Sanah oraz Magdaleny Wójcik, wspaniałej Artystki, którą znany między innymi z zespołu Goya.  Musze przyznać, że ten kawałek mnie kupił, może dlatego że byłem nico znudzony już smutną Sanah, a tutaj mamy smutek na wesoło. Może jest mniej przebojowo, niż “Ale Jazz!” ale jest równie ciekawie. Na duży plus muzyka, której współautorką jest Sanah. Numer trzy to “No Sory – te dłuższe“, różni się od wersji którą znamy już, chyba tylko instrumentalną wstawką. Ten utwór wyszedł spod pióra Sanah oraz Jakuba Galińskiego (Ania Wyszkoni, Ania Dąbrowska, Kortez), muzyka zresztą również. Piosenka co prawda była już na epce “Bujda“, która została wydana w październiku zeszłego roku. Kawałek numer jeden w Polsce. Dzięki właśnie tej piosence Sanah zdobyła dwie z czterech możliwych nagród w Opolu. Na YouTube ma ponad 27 mln. wyświetleń, wow!. Piosenkę od początku lubię, więc tutaj jak najbardziej na plus. Nawet nie przeszkadza mi to, że już wcześniej była na innym CD🤣 “No sory” jest takim utworem pomiędzy debiutem a tym co chciała Artystka przekazać na tym materiale.

Zamknę oczy i przyznam, że
To koniec już
Będę beztrosko szalała, gdy
Opadnie kurz
Do powiedzenia mam jedno dziś
Na koniec już
Życzę Ci dobrze i wiemy, że
To koniec

To już tekst kolejnego kawałka “To koniec“, który nieco przypomina mi pierwsze kawałki Artystki. Tekst jest od Sanah oraz Wójcik. Muszę wam powiedzieć, że ten utwór skradł moje serce. Refren jak dla mnie jest mega prosty, ale jak chwyta za serce! woo! Póki co jest to mój numer #1 Sanah. Coś czuje, że niedługo to będzie utwór, który skradnie nie jedno serce i nie jedno rozbije na pól, gdy ktoś dostanie w wiadomości link do niej. Niby przed chwilą pisałem, że się znudziłem smutną Sanah, ale ten kawałek przypomniał mi za co ją tak uwielbiam. “Warcaby” od Sanah i Wójcik, to już nieco szybszy kawałek. Nie zdziwię się, jak to będzie kolejny singiel, dlatego że nieco przypomina mi “Ale jazz!” .

Udaję, że to bagatela
Hej, zwolnij pan
W warcaby z panem gram
I tak nam mija ta niedziela

Lubię u Sanah teksty, są pisane nieco żartobliwe, ale nie są złożone z samych jakiś prostych słów, mam nadzieje, że wiecie o co mi chodzi🤣. W tym kawałku nawet wykonano trochę zabiegów na wokalu, co jest rzadkością u Sanah😎 Numer 6, to drugi singiel z albumu “2:00“. Tekst oczywiście od Sanah oraz Wójcik. Utwór jest typową balladą, taką którą znamy już w wykonaniu Artystki. W miesiąc zebrało ponad 10 mln. wyświetleń. Muszę wam powiedzieć, że nie byłem do końca pozytywnie nastawiony do tego kawałka, bo wydawał mi się trochę mdły, ale teraz z przyjemnością go słucham. Jestem też zaskoczony tym, że leci w radio, bo jak wiemy – niekoniecznie radia uwielbiają takiego typu muzykę. Tutaj znów wielki ukłon za tekst. Myślę, że nie jedna osoba się utożsamia z tekstem, ba! z każdym tekstem od Sanah człowiek czuje jakby to było pisane z myślą o nim. “Interludium” muzyka na skrzypcach wykonana przez Sanah, bo jak dobrze wiemy ukończyła muzyczną szkołę o profilu skrzypcowym. “Irenka” to numer 8. Tekst od Sanah oraz Mateusza Dopieralskiego (Vito Bambino). Ta piosenka jest ciężka jak dla mnie, nie wiem jak ją ocenić. Na pewno na plus tekst.

Oczęta w ostatnich ławkach
Toną w płytkich notatkach
Co pochlebne są z rzadka
Skandal
Tłumy czekają na skandal
Czy zepsuje się lalka
Gdy wyblaknie – wymianka

Wydaję mi się, że tekst opisuje Irenkę, czyli Sanah 😎 Odkrycie roku? Podoba mi się element skrzypcowy, dodaje uroku całej kompozycji. Ostatecznie jest dobrze. Mamy fajne przejście do kolejnego kawałka, czyli “Bujda – Większa“, tytułowy kawałek z epki, który był swego czasu singlem. Tekst od Sanah, Wójcik. Tutaj dodano skrzypce i brzmi jeszcze lepiej! Z tym utworem miałem jak z “2:00“, musiałem się przekonać, ale gdybym usłyszał tą wersję od razu to na pewno trwało by to krócej. “Wars” numer 10, którego autorem teksu jest sama Sanah. Delikatny głos mnie totalnie urzekł. Co tu mogę więcej napisać? Jest dobrze. “E.t.c” To singiel, który niedawno wydała, ale w wersji “disco”. Muszę przyznać ze wersja którą znamy z radia, jest nieco przyjemniejsza, bardziej porywa do tańca 😎🕺. Jak dla mnie to idealny kandydat na promocję, mam świadomość, że nie będzie to #1 jak “Szampan“, bo nie jest tak łatwy i chwytliwy refren, ale nie można wszystkiego nagrywać bo ma być skocznie. Póki co jest w propozycjach na listy przebojów, ale jestem pewien, że zaraz opanuje listę. O, coś się fajnie zaczyna, kolejny kawałek “ten Stan“, z tekstem od Sanah, Wójcik (zresztą też jak poprzedni kawałek). Zaciekawił mnie bardzo. Sam refren mnie totalnie kupił. Wiem już co będzie kolejny singlem i wielkim hitem, możemy się założyć jak nie wierzysz 😎🤣. Ma ponad 845 tys. wyświetleń na YouTube, więc no będzie hit! Jeszcze niech wyda to w wersji “Disco” 😎. Największy hit Sanah, czyli “Ale Jazz!” z Vito Bambino, który obok Sanah oraz Wójcik jest współautorem tekstu. 44 miliony wyświetleń w trzy miesiące, wow! Tutaj utwór mi się trochę przejadł, ale teraz słucham go nawet z chęcią. Najbardziej taneczny kawałek, tuż obok “Szampana“, więc jak widać ludzie nie tylko lubią stronę balladową Artystki, ale też i tą taneczną. Numer 1 w Polsce, przez dłuższy czas. Posiada nawet swoją angielską wersje – “Heal Me“. Co tu dużo pisać, każdy wie jak jest 😎 Ostatni kawałek ze standardowej wersji albumu – “To był dobry dzień“, tekst od Sanah. Tutaj song jest typowym zakończeniowym utworem. Jest wolniej. Nie porwał mnie, niestety. Też nie jest zbyt długi więc nie ma co płakać. Na tym się kończy wersja standardowa, potem mamy “Etc. Disco“, kawałki z “Bujdy“. Mamy jeszcze jeden utwór na wersji deluxe, czyli “Kapela Gra“, jest to najszybszy kawałek Sanah, z całej dyskografii. Tekst standardowo od Sanah i Wójcik. Muszę tutaj powiedzieć, że nóżka dryga i chcę się tańczyć. Obstawiałbym też jako kolejny singiel, ale nie ukrywam że wolałbym “ten Stan“. Szkoda, że nie znalazł się kawałek na standardowej wersji, może zamiast “To był dobry dzień“. Byłoby to przyjemniejsze zakończenie. Polecam wam ten kawałek, na serio jest mega dobry!

Dostałem to, czego chciałem. Jest na pewno bardziej porywająco niż na debiucie, ale jest też Sanah, którą pokochaliśmy. Jestem pewien, że znów będzie sukces i zadebiutuje na szczycie listy sprzedaży, bo wiecie jak to jest z drugim albumem – ludzie kupują bo znają i uwielbiają materiał z pierwszego albumu, a trzeci zweryfikuje Sanah, czy ludzie nadal chcą słuchać jej muzyki, wiec musiała się nieźle postarać by ludzie nie chcieli odejść po przesłuchaniu tego krążka. Zrobiła to bardzo dobrze i subtelnie, wkraczając pomału na szybsze i mocniejsze kompozycje. To jak z Apple i z Iphonami, pomału dodają nowości, by człowiek chciał kupić nowszy i nowszy 🤣. Mam nadzieję, że usłyszę w radio “ten Stan” lub “Kapela Gra” czy chociażby “To koniec” i jestem pewien że będą to kolejne hity. Album polecam i czekam aż przyjdzie moja kopia!

🐥🐥🐥🐥🐣  na pięć kaczuszek (moja skala oceniania)

* zdjęcia pochodzą z fb Sanah.

A ty jak oceniasz album?
Sending
User Review
5 (3 votes)

1 myśl w temacie “PREMIERA: SANAH – IRENKA (2021)

  1. A ja zakochałam się na maxa w tej płycie i nie mogę przestać jej słuchać 😀 i kawałek Irenka, ma super tekst ❤️ Super recenzja 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powrót do góry